nie widzę przeszkód

neuroróżnorodny solobiznes w krainie czarów

Dziś poczułam silną potrzebę pogłębienia wiedzy w konkretnej dziedzinie. Po krótkim rekonesansie publikacji i nurtów pomyślałam, że wolałabym mieć tę wiedzę posegregowaną w jakiś logiczny program – zaczęłam więc szukać studiów. W topce wyników wyszukiwania wyświetlił mi się znany uniwersytet, który w tej gałęzi wiedzy się specjalizuje. Klikam, wchodzę. I...

”Model wszystko” jest bardzo pojemny i trudno go uchwycić w jednym obrazie, ale można o nim opowiadać na przykładach. Ten wydał mi się idealny. To będzie opowieść o tym, jak rano nie miałam bloga a popołudniu go miałam. O pisaniu myślałam już dawno. Projektując i wdrażając kolejne blogi dla swoich...

Są takie rzeczy, o których warto pamiętać myśląc o kliencie. A myślenie o nim jest ważne, bo rzutuje na komfort pracy i nasze poczucie wartości.  A gdybym Ci powiedziała, że nieważne, jakie usługi świadczysz – główną funkcją Twojej usługi jest pomaganie? Bo przecież w dużym uproszczeniu klient jest kimś, kto...

Miałam kiedyś taką klientkę: była urocza, wdzięczna, świetnie zorganizowana, płaciła bardzo dobrą stawkę. Współpraca była sielanką, do momentu incydentu z paprotką.  Paprotka miała być ozdobą bardzo minimalistycznej publikacji. Tak minimalistycznej, że poza grą typografią, linią i przestrzenią nie było w niej innych elementów graficznych. Poza ta nieszczęsna paprotką. Trochę stres,...

Kiedy zdecydowałam się pisać bloga, jako posiadaczka umysłu strukturalistycznego poczułam – już przed napisaniem pierwszego posta – że muszę go jakoś nazwać. Jestem w tym beznadziejna. Wymyślanie rzeczy dla innych? Give me more. Cokolwiek dla siebie? Nie dzięki.  Wtedy, cały na biało, cały w okruchach sucharów, na białym kucu wjeżdża...

Okolice 40. urodzin są zwykle dobrą bazą pod różnego rodzaju obserwacje i eksperymenty. Moje doprowadziły mnie w miejsce, które roboczo nazwałam „wszystko wszędzie naraz”. Było to miejsce dość mroczne i niespokojne, bo kumulowało w sobie różne części mnie tworząc skomplikowaną konstrukcję pt. „To jebnie”. Rozpoczęłam więc małe porządki, poszukując słabych...